Izba Pamięci Ziemi Mszczonowskiej

Odnośniki

  • 100. rocznica Bitwy Warszawskiej

100. rocznica Bitwy Warszawskiej, czyli jak Polacy uratowali Europę przed komunizmem

Bitwa Warszawska, która rozpoczęła się 13 sierpnia 1920 r. była jednym z tych wydarzeń w historii Polski, które zaważyły na przyszłości całego narodu. Przez lata istnienia PRL była ona jednak tematem zakazanym, dlatego tym bardziej warto przypomnieć sobie wydarzenia, które się wówczas rozegrały.

Wojna polsko-bolszewicka tak naprawdę rozpoczęła się wkrótce po odzyskaniu przez Polskę niepodległości. Operacja „Wisła”, która ją zainicjowała, została ogłoszona przez Lenina rozkazem z dnia 18 listopada 1918 r. Zaledwie tydzień po tym, gdy naród wreszcie doczekał się odzyskania swojej ojczyzny…

Walki trwały do października 1919 r., kiedy to nastąpiły trzymiesięczne rozmowy pokojowe. Ze strony bolszewików były one jednak tylko „zasłoną dymną”, ponieważ jednocześnie tworzono plany inwazji na Polskę.

Wiosną 1920 r. nasz kraj podpisał sojusz z Ukraińską Republiką Ludową, na której czele stał Symon Petlura. Ukraińcy zrzekli się pretensji do Lwowa a Polacy mieli wspomóc ich w odzyskaniu Kijowa z rąk Rosjan. Wzajemne animozje zostały przezwyciężone w obliczu zagrożenia ze strony wspólnego wroga. Wojsko Polskie poszło walczyć przeciwko bolszewikom o wolną Ukrainę. Połączone siły wkroczyły do Kijowa 7 maja 1920 r.

Wsparcie, udzielone Ukraińcom, nie było zupełnie bezinteresowne. Oczywiste było, że po zakończeniu wojny domowej, zwycięska strona zaatakuje Polskę. Na początku 1920 r. wszystko wskazywało, że będzie nią Rosja, należało się więc przygotować na odparcie jej ataku. W tej sytuacji przejęcie inicjatywy i wyprowadzenie pierwszego uderzenia wydawało się najlepszym rozwiązaniem. Wsparcie Ukrainy i pomoc w odtworzeniu tego państwa miały sprawić, że pomiędzy Polską a Rosją powstanie bufor. Kraj pozwalający uniknąć bezpośredniego sąsiedztwa i ataku. Próby odbudowy Ukrainy okazały się jednak bezskuteczne; większość mieszkańców była już zmęczona długoletnią wojną i nieustannymi przemarszami żołnierzy po swoich ziemiach. W tym czasie Wojsko Polskie przygotowywało się do odparcia ataku Armii Czerwonej.

Do uderzenia na Rzeczpospolitą w 1920 r. Moskwa przeznaczyła potężne siły. Celem Rosjan było nie tylko podbicie naszego kraju, ale także przekazanie rewolucji do innych państw Europy. Michiał Tuchaczewski, jeden z głównych dowódców Armii Czerwonej, tak motywował swoich podwładnych: „Przez trupa białej Polski wiedzie droga do światowej potęgi. Na bagnetach poniesiemy szczęście i pokój ludowi pracującemu miast i wsi. Na zachód!”. Warto dodać, że ówcześnie było on jednym z najzdolniejszych wodzów sowieckich, co dodatkowo pokazuje, jak wielkie znaczenie miało dla bolszewików opanowanie terytorium Rzeczpospolitej.

W spisanych potem wspomnieniach i relacjach dowódcy obu stron zgadzali się, że Sowieci mieli dużą przewagę liczebną a także znacznie lepsze wyposażenie i uzbrojenie. W trakcie wojny domowej przejęli bowiem ogromne ilości najnowocześniejszego sprzętu dostarczanego Białym (rosyjskim siłom antykomunistycznym) przez Wielką Brytanię i Francję. Słabością Armii Czerwonej była jednak źle działająca łączność. Wojsko Polskie było z kolei zdecydowanie lepiej wyszkolone – począwszy od musztry pojedynczego żołnierza aż po członków sztabu dowodzenia. Dowódcy obydwu armii uważali, że ich podwładni mają wyższe morale niż przeciwnicy. Oczywiście, tylko jedna ze stron mogła mieć rację…

Głównodowodzący bolszewikami Michaił Tuchczewski 10 sierpnia 1920 r. wydał swoim wojskom rozkaz opanowania Warszawy. XV Armia miała przekroczyć Wisłę na północ od stolicy i jedną dywizją uderzyć na miasto. Warszawę miały więc zaatakować nieznaczne siły. Kluczowa bitwa, której setną rocznicę obchodzimy w tym roku, rozpoczęła się na terenach pomiędzy Radzyminem a Wołominem. Wieczorem, 12 sierpnia, pod pierwszą z tych miejscowości pojawiły się oddziały sowieckie. W nocy dołączyły do nich kolejne dywizje. Bój pod Radzyminem rozpoczął się 13 sierpnia o godz. 6:30. Pierwsze oddziały bolszewickie, które ruszyły do walki, zostały łatwo odparte przez polskich żołnierzy.  Okazało się jednak, że poranny atak był tylko formą rozpoznania. Kolejna odsłona bitwy rozpoczęła się około godz. 17:00 i zakończył się zwycięstwem strony rosyjskiej. Radzymin został zdobyty przez bolszewików a droga do Warszawy stanęła przed nimi otworem. Dowodzącego atakiem na tę miejscowość Nikołaja Sołłohuba zawiodła jednak łączność, która sprawiła, że kontynuował on początkowy plan obejścia Warszawy od południa.

Radzymin, który był przedpolem stolicy, przechodził z rąk do rąk, jednak ostatecznie polscy żołnierze, za cenę wielkich strat, utrzymali zarówno jego jak i inne miejscowości, odrzucając nieprzyjaciela daleko od swoich pozycji. 15 sierpnia 1920 r. ogłoszono wielkie zwycięstwo, „cud nad Wisłą”, choć w rzeczywistości dotychczasowe boje pod Ossowem, walki wokół Radzymina oraz batalia nad Wkrą nie zlikwidowały zagrożenia dla Warszawy a tylko je nieco opóźniły.

Sytuację zmieniła dopiero polska kontrofensywa znad Wieprza, która uderzyła na tyły armii Tuchaczewskiego. Żołnierzami tymi dowodził Józef Piłsudski. Dzięki jego podkomendnym bolszewicy zostali otoczeni i zmuszeni do odwrotu. Wojsko Polskie ruszyło w pościg za uchodzącym wrogiem.

Straty strony polskiej wyniosły: ok. 4,5 tys. zabitych, 22 tys. rannych i 10 tys. zaginionych. Szkody wyrządzone sowietom nie są znane. Przyjmuje się, że ok. 25 tys. bolszewików poległo lub było ciężko rannych a 65 tys. trafiło do polskiej niewoli.

Dziś żyjemy w świecie, który Bitwa Warszawska ukształtowała – wpłynęła na losy Polski i Polaków, miała olbrzymie znaczenie dla Europy i równie duże dla całego świata. Tylko dzięki temu zwycięstwu 11 listopada możemy obchodzić Narodowe Święto Niepodległości. Największe w nim zasługi miał geniusz dowódczy Józefa Piłsudskiego, który umożliwił przechylenie szali na stronę polskich żołnierzy. W czasie całej wojny bolszewickiej nie był on nieomylny, ale Bitwę Warszawską zaplanował i przeprowadził w sposób doskonały. Gdyby Polacy ponieśli klęskę w tym starciu, oznaczałoby to kres niepodległości Rzeczpospolitej. Nasz kraj wróciłby do stanu sprzed 1914 r.

Biorąc pod uwagę znaczenie dla kultury i politycznego rozwoju ludzkości, Bitwa Warszawska uznana została za osiemnastą decydującą bitwę w dziejach świata. Gdyby wojska sowieckie zdobyły stolicę Polski, to bolszewizm ogarnąłby Europę Środkową, a może i cały kontynent europejski.

Dagmara Bednarek, GCI

Źródła:

  1. Kukiel M., Bitwa Warszawska, Polski Instytut Wydawniczy, Warszawa 2005.
  2. Pawłowski T., 1920. Bitwa Warszawska, Wydawnictwo SBM, Warszawa 2020.

« wstecz

Kalendarz historyczny

«październik 2020»
P W Ś C P S N
1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30 31

Wsparli nas

Odwiedź nas - zapraszamy!

WSTĘP WOLNY

W sprawie zwiedzania prosimy o wcześniejszy kontakt.

 

IZBA PAMIĘCI ZIEMI MSZCZONOWSKIEJ

Aleksandra Kacprzak - tel. 667 841 959

Barbara Gryglewska – tel. 531 997 560

mail: ipzm@izba.mszczonow.pl

IZBA PAMIĘCI RODZINY MAKLAKIEWICZÓW

Magdalena Podsiadły - tel. 605 869 094

Aleksandra Kacprzak - tel. 667 841 959

mail: izba.maklakiewicz@gci.mszczonow.pl

 

W sprawach pilnych prosimy o kontakt

z Gminnym Centrum Informacji w Mszczonowie

tel: 46 857 30 71

Skontaktuj się z nami

Izba Pamięci Ziemi Mszczonowskiej

96-320 Mszczonów, ul. Warszawska 23

mail: ipzm@izba.mszczonow.pl

Aleksandra Kacprzak - 667 841 959

Barbara Gryglewska - 531 997 560

Izba Pamięci Rodziny Maklakiewiczów
 
96-320 Mszczonów, ul. Kościuszki 1
 
tel.: 605 869 094
 
mail: izba.maklakiewicz@gci.mszczonow.pl

Archiwalia Izby Pamięci

Copyright Izba Pamięci Ziemi Mszczonowskiej 2012. Wszelkie prawa zastrzeżone.