Izba Pamięci Ziemi Mszczonowskiej

Odnośniki

  • Rozbity niemiecki czołg na Placu Piłsudskiego (przy wlocie...

Wrzesień 1939 w Mszczonowie 81. rocznica Bitwy Mszczonowskiej – 11.09.1939 r.

Pamiętny wrzesień 1939 roku przyniósł mszczonowianom cierpienie i łzy. Ten czas był dla miasta najtragiczniejszą kartą w jego historii. Pierwsze bombardowanie rozpoczęło się 6 września o godzinie 15.00. W tym czasie w Mszczonowie stacjonował sztab Armii Łódź. Kolejne bombardowanie rozpoczęło się 7 września o godzinie 10.00. Przez miasto ciągnęły wtedy tłumy uchodźców oraz wycofującego się wojska.

             Pierwsze niemieckie czołgi wjechały do Mszczonowa 8 września o godzinie 8.00. Miasto, położone na drodze do stolicy, było bardzo ważnym punktem tranzytowym. Sunęły przez nie zmotoryzowane wojska Wehrmachtu, które parły na Warszawę.

             Hitlerowcy rozpoczęli swoje rządy w Mszczonowie od egzekucji 10 polskich jeńców i jednego cywila. Rozstrzelania dokonali na placu targowym przy ulicy Grójeckiej. W nocy 9 września wybuchła w mieście strzelanina, której powody do dziś są niejasne. Podobno rozpoczął ją pijany żołnierz niemiecki, który zastrzelił innego Niemca. Winę za ten incydent zrzucono na miejscową ludność. W odwecie kilka mszczonowskich rodzin rozstrzelano. Niemcy palili sukcesywnie budynek po budynku. Mszczonowianie ginęli także w płomieniach swoich domostw. W sumie tej nocy życie straciło 25 mieszkańców.

             W niedzielę, 10 września, do Mszczonowa przybyły jednostki tyłowe XVI Korpusu Pancernego. Niemcy rozlokowali swoje czołgi, ciągniki artyleryjskie oraz ciężarówki wzdłuż ulicy Rawskiej, na Placu Piłsudskiego, Nowym Rynku, a także na polu za tzw. starym cmentarzem. Hitlerowcy byli pewni siebie. Sprawiali wrażenie silnych i niezwyciężonych. Mszczonowianie nie przypuszczali wtedy, że lada chwila polski żołnierz złamie pychę bezwzględnego najeźdźcy.

             11 września miasto zostało odbite brawurowym (nocnym) atakiem 31 pułku Strzelców Kaniowskich, którym dowodził ppłk. Wincenty Wnuk. Strzelcy w żadnym mszczonowskim zakamarku nie dali Niemcom zorganizować skutecznej obrony. Gdzie trzeba było bili się z wrogiem na bagnety. Dla żołnierzy Wehrmachtu była to przerażająco krwawa noc. Natomiast strat wśród żołnierzy polskich, jak wynika z relacji uczestników walk, było zadziwiająco mało. Niektóre źródła podają, iż zginęło zaledwie trzech strzelców.

             31 pSK pokonał w Mszczonowie tyłowe pododdziały XVI KPanc. W ich skład wchodziły tabory i służby zarówno XVI KPanc, jak też 1 i 4 DPanc oraz 31 DP. Strzelcy zniszczyli też kompanię propagandową Luftwaffe oraz kolumnę samochodów z 1 DPanc, które przybyły do Mszczonowa tuż przed samą bitwą, aby zabrać w okolice Warszawy zapasy paliwa. Zgodnie z tym, co zawarł w spisanych wspomnieniach kapitan Ogrodnik - w Mszczonowie „(…) wzięto do niewoli 2 oficerów, 35 szeregowych oraz kasę oddz. w której znajdowało się 21000 mk. niem. Zniszczono 3 najcięższe czołgi i 22 lekkie; spalono ok. 20 samochodów ciężarowych i 10 osobowych oraz kilkanaście motocykli. Dowódca oddz. pancernego - mjr został zabity.”

             Za ten chwalebny wyczyn, który wpisał się do historii pamiętnego września, jako jedno z najwspanialszych (niestety, nielicznych) zwycięstw polskiego żołnierza – Niemcy zemścili się okrutnie. Kierownik ówczesnej Publicznej Szkoły Powszechniej nr 1 Stanisław Kasperkiewicz, w szkolnej kronice skwitował ich barbarzyństwo następująco: „(...) Za mało napisał Blasco Ibanez w „Czterech jeźdźcach Apokalipsy”. „Kulturalni” Niemcy pokazali właściwe oblicze. Nie wiadomo, czy które miasto już w pierwszych dniach wojny złożyło taki haracz krwi i mienia, jak nieszczęśliwy Mszczonów”.

             Hitlerowcy po ponownym wkroczeniu do miasta rozstrzelali pod murem kościelnym: proboszcza Józefa Wierzejskiego, burmistrza Aleksandra Tańskiego oraz miejscowego lekarza Stanisława Zarachowicza. 11 września w pobliżu plebanii został też zastrzelony ks. Władysław Gołędowski. Niemcy bestialsko pozbawili go życia w chwili, gdy opatrywał rannego.

             11 września był ostatnim dniem wolności przed długą nocą niemieckiej okupacji, która zakończyła się dopiero 16 stycznia 1945 roku.

oprac. Piotr Dymecki

 

  • Podpułkownik Wincenty Wnuk - dowódca 31 pułku Strzelców...
  • Płonące kamienice na Placu Piłsudsiego w Mszczonowie -...
  • Proboszcz Parafii pw. Świętego Jana Chrzciciela w...
  • Burmistrz Mszczonowa Aleksander Tański - rozstrzelany...
  • Mszczonowski lekarz - Stanisław Zarachowicz - rozstrzelany...
  • Wikariusz mszczonowskiej Parafii pw. Świętego Jana...

« wstecz

Kalendarz historyczny

«październik 2020»
P W Ś C P S N
1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30 31

Wsparli nas

Odwiedź nas - zapraszamy!

WSTĘP WOLNY

W sprawie zwiedzania prosimy o wcześniejszy kontakt.

 

IZBA PAMIĘCI ZIEMI MSZCZONOWSKIEJ

Aleksandra Kacprzak - tel. 667 841 959

Barbara Gryglewska – tel. 531 997 560

mail: ipzm@izba.mszczonow.pl

IZBA PAMIĘCI RODZINY MAKLAKIEWICZÓW

Magdalena Podsiadły - tel. 605 869 094

Aleksandra Kacprzak - tel. 667 841 959

mail: izba.maklakiewicz@gci.mszczonow.pl

 

W sprawach pilnych prosimy o kontakt

z Gminnym Centrum Informacji w Mszczonowie

tel: 46 857 30 71

Skontaktuj się z nami

Izba Pamięci Ziemi Mszczonowskiej

96-320 Mszczonów, ul. Warszawska 23

mail: ipzm@izba.mszczonow.pl

Aleksandra Kacprzak - 667 841 959

Barbara Gryglewska - 531 997 560

Izba Pamięci Rodziny Maklakiewiczów
 
96-320 Mszczonów, ul. Kościuszki 1
 
tel.: 605 869 094
 
mail: izba.maklakiewicz@gci.mszczonow.pl

Archiwalia Izby Pamięci

Copyright Izba Pamięci Ziemi Mszczonowskiej 2012. Wszelkie prawa zastrzeżone.